Moda na rowerze

2018-09-17

Jeżdżąc po mieście rowerem da się zauważyć wielu rowerzystów, którzy swoje rowery obwiesili różnego rodzaju akcesoriami. Znaleźć na nich można sakwy rowerowe, koszyki na bagaż, uchwyty na telefon, czy też liczniki rowerowe bezprzewodowe. Czy to wszystko na pewno jest potrzebne podczas zwykłej jazdy na rowerze? Czy to względy bezpieczeństwa, czy zwykła ekstrawagancja?

Rowerowe must have


Z rzeczy, które każdy rowerzysta wie, że musi mieć, z pewnością wymienić można: oświetlenie, kask i ewentualnie odblaski. Ta wiedza wpajana jest każdemu od wczesnych lat dziecięcych i efekty tych działań widać na ścieżkach rowerowych od razu. Czy jednak pozostałe akcesoria również do czegoś się przydają? Zdecydowanie tak!
Sakwa rowerowa jest niezwykle przydatna w sytuacji dłuższej podróży - https://www.mikesport.pl/akcesoria-rowerowe/sakwy-rowerowe.html, choć pomocna jest także przy wypadzie rowerem na zakupy. Zdecydowanie lepiej jest do niej umieścić potrzebne rzeczy niż wieźć je w plecaku na plecach lub o zgrozo w jednej dłoni, pozbawiając się o 50% możliwości sterowania rowerem.

A licznik rowerowy?


Licznik rowerowy bezprzewodowy jest adresowane do rowerzystów, którzy chcieliby monitorować swoje postępy treningowe. Mierzą one nie tyko prędkość, ale także przejechany dystans, czas, tempo na każdy odcinek, czy też przewyższenia terenu. Podobne funkcje da się oczywiście uzyskać z aplikacji na telefonie komórkowym, jednak nie każdy posiada odpowiednio mocy telefon lub zwyczajnie nie chce upubliczniać swoich danych, co takie aplikacje niestety nagminnie robią.